Open Journal System v 3.0 [RECENZJA]

OJS 3 z szablonem bootstrap

Po koniec szkolnych wakacji zespół PKP (Public Knowledge Project) udostępnił stabilne wydanie Open Journal System 3.0. Nowa wersja przynosi wiele zmian zarówno w sekcji administrowania czasopismem jak i w sposobie organizacji interfejsu użytkownika. Modyfikacje to owoc wielu koncepcji i pomysłów pochodzących ze środowiska użytkowników a także z trendów w sieci które pojawiły się od 2005 roku.

Najważniejsze zmiany

Co najważniejszego zmieniło się w popularnym skrypcie do czasopism naukowych? W skrócie to: dodanie zaplecza witryny, zapis rozmów między redaktorami, uelastyczniony „workflow” czyli proces od recenzji do publikacji, płynne łączenie ról w ramach jednego konta, możliwość dowolnego definiowania pól dla autorów składających manuskrypt, prostsza rejestracja użytkowników oraz w stu procentach responsywny szablon oparty na bootstrap. Mimo że, parę rzeczy jest jeszcze na etapie „working progress” już dzisiaj przyjrzymy się nieco bliżej najistotniejszym zmianom. Na koniec września 2016 OJS 3 nie ma też pełnego tłumaczenia dla języka polskiego.

To może budzić rozczarowanie tych którzy prowadzą czasopisma w naszym ojczystym języku. Będą musieli poczekać z przesiadką na najnowsza wersję. Ci którzy publikują tylko po angielsku mogą już myśleć o migracji do wersji 3.0 gdyż jak można się domyślać dla tego języka tłumaczenie jest kompletne.

Czy zmiany które wprowadzono w tej wersji były oczekiwane? Po co było wydawać na nowo coś co zdobyło przynajmniej w Polsce uznanie przynajmniej 140 czasopism? (na świecie 10 tys.). Trzeba wiedzieć, że w informatyce 5 lat do szmat czasu, wiele się zmieniło i to w fundamentalnych kwestiach. Poza tym, globalna ilość wyświetleń w Internecie w 2013 roku odbyła się po raz pierwszy w ponad 50% na urządzeniach mobilnych. Mierząc się z takimi realiami zespół PKP zdecydował się na duże zmiany konstrukcyjne.

Nowe zaplecze

Pierwsze wrażenie OJS 3 to lekkie podobieństwo do WordPressa. Nastąpiło wyraźne oddzielenie zaplecza czasopisma od frontu dostępnego dla czytelników. Generalnie w OJS 3 jest prościej i bardziej czytelnie zarówno dla przeglądających czasopismo jak i dla redaktorów i administratorów.

Ciekawym novum jest zmiana podejścia do dyskusji wewnątrz zespołu redakcyjnego, jest ona zorganizowana bardziej jak klasyczne forum. Do każdego zgłaszanego manuskryptu można dołączyć osoby nie związane bezpośrednio z działem lub etapem na którym znajduje się artykuł. Wymiana zdań zapisuje się historii i można do niej nawiązywać.
Pełne docenienie tej funkcji w polskich warunkach może być nieco kłopotliwe lub wręcz niepotrzebne. Zazwyczaj zespół redakcyjny to 2-3 osoby które pełnią kilka ról na raz i rozszerzanie takiej dyskusji jest po prostu niepotrzebne. Im jednak większa i bardziej rozproszona redakcja tym bardziej nie możemy się obyć bez tej możliwości.

Lista zadań

Zmianą przejętą z wszelkich internetowych organizerów jest powstanie sekcji Zadania (Tasks). To funkcja przydatna głównie na zapleczu dla osób zarządzających witryną. W poprzednim OJS kwestia tego co jest aktualnie do zrobienia wynikała pośrednio z rzutu oka na ilość nadesłanych manuskryptów, pozostających w recenzji lub redakcji. Teraz mamy jeden dział który w formie tekstowych komunikatów informuje nas o procesie który wymaga naszego działania. Daje to np. redaktorowi ogólny pogląd na ruch w czasopiśmie w obrębie jego roli. Z punktu widzenia zarządzania czasem, priorytetami to zmiana bardzo istotna.

Tryby recenzji do wyboru

W porównaniu do OJS 2 spotykamy się  z fundamentalną zmianą podejścia do wyboru trybu recenzji. Nie jesteśmy już zobligowani systemowo do podwójnie ślepej recenzji (double blind), można też procedować w trybie recenzji otwartej (open) lub pojedynczo ślepej (single blind). W OJS 2 także było to możliwe lecz niejako wbrew lub z pominięciem całej ścieżki wydawniczej. Zmiana ta nawiązuje do realiów w których sposób kwalifikowania tekstów do recenzji jak i postępowania z nimi jest wyznacznikiem branym pod uwagę w ocenie parametrycznej czasopisma.

Podwójnie ślepa recenzja to praktyka najlepszych periodyków. Jest to najostrzejsze sito selekcji testów, najskuteczniejsze, ale jednocześnie najbardziej pracochłonne, wymagające specjalnego przygotowania tekstu od autora. Czy jest to zatem furtka dla słabszych czasopism czy efekt toczącej się w środowisku naukowym dyskusji pt: czy doktor może recenzować profesora? Twórcy nie rozwiążą za nas tych dylematów. Zrobili coś, co jest w takich wypadkach właściwe czyli zostawili nam wybór zakładając, że dobre czasopisma i umieszczone w nich teksty obronią się same.

 Kategoryzacja elementów manuskryptu

Zespół PKP mocno rozszerzył także możliwości kategoryzujące materiały nadsyłane razem z manuskryptem. „Article components” to podlegające modyfikacji redaktora sekcje w których autor musi składać osobno główny tekst, ilustracje, czy tabele z danymi a nawet bibliografię. Może się okazać, że trzeba będzie przygotować kilka osobnych plików aby skompletować wszystko. Na szczęście także tutaj mamy pełną swobodę działania która umożliwia wybór np. tylko jednej głównej sekcji aby autorzy nie mieli zbyt trudnego zadania. Dla redaktorów z kolei to dość istotne narzędzie porządkujące napływ materiałów.

Elastyczne role

Prawdziwą gratką dla administratorów jest możliwość tworzenia własnych ról w czasopiśmie i przydzielania im potrzebnych uprawnień. Rozwiązanie dostępu do tej możliwości pozwoli na większą elastyczność w ramach danej redakcji i łączenia funkcji do tej pory niemożliwych. Stworzenie np. specjalnej roli dla guest editor nie stanowi już problemu. W innym przypadku redaktor techniczny nie będzie mógł zaglądać do procesu recenzji jeśli jest to niepotrzebne. Jak widać na poniższym obrazku prekonfigurowanych ról zdecydowanie przybyło.

Upgrade w trybie web

Na naszym firmowym demo korzystaliśmy z trybu migracji poprzez web. Upgrade z wersji 2.4.8 przebiegł bez trudu. Skrypt wykonał (nieodwracalne) zmiany w bazie danych i juz za chwilę można było cieszyć się nowym interfejsem OJS. Ustawienia SEO (przyjaznego dla wyszukiwarek generowania adresów), reCaptcha (osłona antyspamowa) także zostały zachowane włącznie z uprzednią listą manuskryptów, użytkownikami itp.

Podsumowanie

Po pobieżnym przeglądzie OJS 3 należy przede wszystkim docenić ogrom pracy i kierunek w którym potoczyły się zmiany w skrypcie. Powstanie wyraźnego zaplecza czasopisma, przejrzystość interfejsu i większa łatwość zarządzania strumieniem wydawniczym to niewątpliwe mocne strony nowego wydania. Na minus należy zaliczyć niekompletność obsługi wielu języków w tym polskiego, osobną instalację zestawu szablonów opartych na bootstrap (responsywność), nie do końca działające repozytorium wtyczek (brak przeglądania zasobów wtyczek). Na ogólne dobre wrażenie, mimo wspomnianych niedociągnięć ma także wpływ specyfika środowiska w którym OJS powstaje. Za rozwojem tego projektu nie stoi korporacja ani duża agencja rządowa tylko zespół pasjonatów którzy rozwijają go przeważnie w swoim wolnym czasie.

W polskich realiach które charakteryzują się mimo wszystko krótką historią czasopism elektronicznych opartych na OJS i w związku z tym wsparcia dla języka (X 2012), korzystanie z nowych rozwiązań wersji 3.0 będzie raczej opóźnione do czasu jego całkowitego przetłumaczenia. Dodatkowo wiele czasopism w ogóle od niedawna rozpoczęło swój byt w internecie. Łatwo się domyślić, że już sama ta operacja jest wielkim wyzwaniem dla redakcji, w szczególności dla autorów i recenzentów. Nikt raczej nie będzie się spieszył z kolejnym wdrożeniem współpracowników do nowego interfejsu póki nie okrzepnie w etapie – elektroniczna wersja wydawnicza. Jednocześnie ze względów technicznych warto nie odkładać tej decyzji na nie wiadomo kiedy. Wsparcie dla skryptu wersji 2.4.8 nie będzie wieczne (już są pierwsze zapowiedzi co do jego końca).

Open Journal System v 3.0 na dzień dzisiejszy jest zatem realną propozycją dla czasopism wydawanych po angielsku lub zakładanych od nowa. Wraz z dojrzewaniem wydania 3.0 możemy się spodziewać szybkiego zastąpienia wersji 2.4.8 w ciągu około 2 lat.

  1. PKP utrzymuje sie z grantow, sponsorów, partnerów technicznych i z wlasnej dzialalnosci odplatej, a u nas uczelnia nie moze zarabiac (sic!)

Komentarz są niedostępne